W ramach przywitania - jestem Ewa a tutaj działam jako Autentico Fanatico. Jestem autentycznie zakręcona na punkcie mebli, ich malowania i stylizacji.

Mam sklep on-line farbami do mebli (www.farbadomebli.pl).
Prowadzę warsztaty malowania farbami kredowymi, farbami mineralnymi, akrylowymi i farbami mlecznymi.
Maluję i stylizuję meble dla siebie i na zlecenie; wykonuje też inne dekoracje przy użyciu farb kredowych, mlecznych, mieralnych i nie tylko.

Mam też stron informacyjną - porady, wybór farby do mebli, malowanie mebli - www.malowaniemebli.pl.

Zapraszam też na mój drugi blog, gdzie obecnie publikuję: slowhomeproject.blogspot.com/

Pozdrawiam!

13.08.2015

26. Feel free to paint

"Malowanie mebli z laminatu?"
"Malowanie mebli z mdf?"
"Czy można malować meble, które nie są drewniane?"
"Nie wiem z czego jest mebel, ale powierzchnia jest śliska, sztuczna - mogę malować?"
Często słyszę te pytania i lubię na nie odpowiadać, bo odpowiedź jest prosta.
Tak, można :)

Meble z płyty pokrytej laminatem, meble z mdf nie są gorsze od tych drewnianych, pełnią swoją funkcję, służą nam, mają niekiedy ciekawy kształt, więc dajmy im szansę. Kupiliśmy je lub dostaliśmy, skoro już je mamy a męczą nas swoim kolorem, nie pasują do nowej koncepcji - nie wyrzucajmy. Wyrzucić zawsze można, ale nie jest to ani ekologiczne, ani racjonalne. Można takie meble komuś oddać, można i pomalować. Jeszcze mogą długo posłużyć. Albo krótko. Nie o to chodzi. Chodzi o to, by nie dać się wciągnąć w grę: "Chcesz nowe? Kup nowe".
Można samemu sprawić, że stare meble zyskają nowe oblicze dzięki naszej pracy lub pracy kogoś, kto meble można dla nas pomalować (dla Ciebie np. ja :))

Malowanie mebli o nieporowatych powierzchniach (jak np. płyta mdf, laminat i in.) wymaga większej uwagi. Polecam rozwiązanie, które sama stosuję i zawsze polecam, jeśli ktoś chce malować meble nie z litego drewna, meble których powierzchnia jest śliska, sztuczna. Ale nie o polecanie tu chodzi - to się zwyczajnie sprawdza. Na początek mebel trzeba bardzo dobrze odtłuścić myjąc go wodą z mydłem malarskim lub płynem do mycia naczyń. Można zmatowić powierzchnię (nie zeszlifować) papierem ściernym 120, ale nie trzeba. Następnie należy położyć cienką warstwę farby kredowej mocno rozcieńczonej wodą - najlepiej odlać z puszki trochę farby do innego pojemnika i rozcieńczyć ją dodając ok. 1/4 wody). Ta pierwsza warstwa to będzie taki "podkład".
Potem druga warstwa farby i... bywa że trzecia, zwłaszcza jeśli ktoś maluje bardzo ciemne meble na biało. Jeżeli wybrany został inny, mocniej pigmentowany kolor, to wystarcza jedna warstwa lub dwie. Jeżeli planowane jest malowanie z przecierkami, nie malowanie na gładko, wówczas nie ma co dążyć do idealnie równego pokrycia powierzchni farbą, jest to zbędne i właściwie bez sensu.

Farbę kredową Autentico Vintage zabezpieczamy woskiem. Po pomalowaniu t
rzeba nałożyć cienką, bardzo cienką (to ważne) jedną warstwę wosku i po ok. 15 minutach wypolerować (całość 2-3 minuty). Od razu można mebel użytkować, malowanie skończone, ale wosk musi "okrzepnąć" i dobrze stwardnieć (do 3-4 tygodni), aby mebel był dobrze zabezpieczony. Nie zmienia to faktu, że wosk to jest wykończenie powierzchniowe i raz na np. pół roku dobrze jest w ramach dbania o meble nałożyć cienką warstwę wosku i wypolerować.  Nie zmienia się również faktu, że zabrudzenia czy zadrapania na meblu mogą się zdarzyć, ale jak je zgrabnie i skutecznie usunąć - to już w innym poście.

Sama mam w domu kilka mebli z płyty pokrytej laminatem. Nie mam za to dobrych zdjęć, aby je w ładnie pokazać. Poniżej tylko migawki. Meble w użytkowaniu dobrze się spisują, mimo że cała domowa ekipa nieletnich urwisów potrafi dać meblom niezły "wycisk" :)

Jeśli masz jakieś pytania odnośnie malowania mebli to napisz w komentarzu, postaram się szybko odpowiedzieć. Pozdrawiam!







Kolor Scandinavian Blue z Autentico Vintage Chalk Paint



8 komentarzy:

  1. Witam. Jaka jest wydajność farby kredowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent podaje - od 8m2 do 13m2 mając na myśli malowanie jednokrotne. Ta rozpiętość zależy od porowatości podłoża - są powierzchnie bardziej chłonne i mniej, więc wydajność farby zawsze zależy od tego, co i jak malujemy.
      Pozdrawiam,
      Ewa

      Usuń
  2. Dużo ładniej wyglądają te mebelki po pomalowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Mi też się bardzo podobają, nie ukrywam :)

      Usuń
  3. Mam w planach przemalowanie błękitnych frontów melbi z płyty na jakiś waniliowy, czy ecru i ozdobienie ich, żeby nabrały dziewczyńskiego, romatycznego looku (córka wyrasta z okresu dziecinnego i zaczęła zwracać uwagę na meble w swoim pokoju...). Czy można na powierzchni pomalowanej farbą kredową i zabezpieczonej woskiem robić jakieś ozdoby np metodą decupage? Czy lepiej coś innego wymyślić? Zaznaczam, że jestem zupełnie zielona w temcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę ukrywać, nie jestem specjalistką w decoupage, nie znam tej techniki i nie ozdabiam nią mebli. Z tego co wiem, decoupage należy kłaść na farbę kredową, ale nie na zawoskowaną powierzchnię. Trzeba też starannie wybrać preparat zabezpieczający, tak aby zminimalizowac różnicę w wykończeniu pomiędzy lakierowaną a woskowaną powierzchnią. Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Witam serdecznie,
    trafiłam na Pani blog szukając porad dot. mebli z mdf. Moje 15 letnie meble kuchenne tak mi obrzydły, że już nie mogę na nie patrzeć :), poza tym na frontach popękała okleina w kilku miejscach. Oderwałam ją na razie na szufladach, zmatowiłam papierem ściernym, zabejcowałam na antyczny brąz, po czym polakierowałam lakierobejcą ciemny dąb. Wszystko fajnie, tylko w niektórych miejscach, na tych pęknięciach wyszły mi plamy nie do zlikwidowania. Pomyślałam zatem, że potraktuję je jasną farbą kredową i przetrę. Czy muszę usunąć lakierobejcę? (pomalowałam na razie 1 raz)
    Przetrzeć i postarzyć zamierzam jedynie fronty, reszta mebla będzie pomalowana tym samym kolorem cofront, lecz bez przecierania.
    Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam równie serdecznie!
      Mnóstwo pracy już zostało włożone w odnowienie szafek - podziwiam!
      Ja bym te plamy (i całe fronty) potraktowała dwoma warstwami bezbarwnego lakieru. Nie usuwałabym tego co już jest, nie wiem jak fronty by to zniosły. Lakier by je zaimpregnować i przeciwdziałać przenikaniu bejcy na powierzchnię. Na lakier dwie wartwy farby kredowej (bo mają być przecierki) i potem zrobić przecierki - ale uwaga! - przed położeniem wosku, bo płyta za delikatna na szlifowanie po woskowaniu. Przed woskiem zmywac miejscowo farbę mokrym kuchennym zmywakiem - tak zrobic przecierki. Całość wytrzeć bawełną, niech spokojnie wyschnie, wtedy położyć wosk, wypolerować i to wszystko. Mam nadzieję, że efekt Panią zadowoli :)
      Pozdrawiam,
      Ewa

      Usuń