W ramach przywitania - jestem Ewa a tutaj działam jako Autentico Fanatico. Jestem autentycznie zakręcona na punkcie mebli, ich malowania i stylizacji.

Mam sklep on-line farbami do mebli (www.farbadomebli.pl).
Prowadzę warsztaty malowania farbami kredowymi, farbami mineralnymi, akrylowymi i farbami mlecznymi.
Maluję i stylizuję meble dla siebie i na zlecenie; wykonuje też inne dekoracje przy użyciu farb kredowych, mlecznych, mieralnych i nie tylko.

Mam też stron informacyjną - porady, wybór farby do mebli, malowanie mebli - www.malowaniemebli.pl.

Zapraszam też na mój drugi blog, gdzie obecnie publikuję: slowhomeproject.blogspot.com/

Pozdrawiam!

02.11.2014

17. Autentico in action


Malowanie mebli jest tematem wywołującym ciekawe dyskusje. Niektórzy starsi wiekiem wspominali przy mnie, że pamiętają meble malowane farbami olejnymi – zawsze na biało przed Wielkanocą :) Malowanie farbami akrylowymi i lakierowanie mebli to też nie jest temat nowy, ale to też odbywało się i odbywa raczej w warsztatach, garażach, na świeżym powietrzu. Wraz z farbami kredowymi pojawiła się alternatywa dla malowania farbami, od których mogła głowa rozboleć i malowanie mebli wkroczyło „na salony” :) Dosłownie, bo mam na myśli, że teraz można kupić farbę kredową, wosk i można malować u siebie w domu, w salonie właśnie, w wolnej chwili i w taki sposób, jak nam to odpowiada. Ze względu na bardzo niską zawartość lotnych związków organicznych (VOC) można malować w domu i mogą to robić również astmatycy czy alergicy a certyfikowany skład pozwala na bezpieczne malowanie mebli dla dzieci.
 

Dyskusja odnośnie malowania mebli nabrała rumieńców w Polsce wraz z rozpowszechnianiem się farb kredowych, co można zobaczyć na różnych forach, blogach i na FB. Ja też takie rozmowy odbyłam osobiście i wniosków mam kilka.



1. Malowanie mebli farbami kredowymi to nie jest typowa renowacja mebli, to jest najczęściej ich stylizacja. Farba kredowa oraz wosk zabezpieczają drewno, odmieniają mebel i dają wiele satysfakcji osobie malującej – to naprawdę duża radość, gdy zamiast ciemnego, porysowanego starego mebla nagle mamy w domu biały lub np. turkusowy mebel wystylizowany ciemnym woskiem i poprzecierany w stylu shabby chic, który stanowi ozdobę wnętrza i z dumą możemy komuś powiedzieć – tak, to jest samodzielnie zrobione :)

2. Renowacja mebli drewnianych to jest zupełnie inne zagadnienie - ma na celu przywrócenie do stanu pierwotnej świetności zniszczone meble, chodzi o przywrócenie im oryginalnego wyglądu, nie ich przemianę, metamorfozę. Renowacja czyni cuda z meblami teoretycznie spisanymi na straty, ale jest procesem bardzo pracochłonnym, wymagającym dużej wiedzy, czasu, doświadczenia i dlatego nieraz bardzo kosztownym;

3. Malowanie mebli dla osób zajmujących się renowacją mebli, osób które walczą o pokazanie pięknie usłojonego drewna, podziwiają staranne politury (tak często mylone z „lakierem na wysoki połysk”…) to czasem jest (cytuję rozmówcę, skądinąd przesympatycznego) „profanacja” mebla, bo farba zakrywa naturalne piękno drewna. Ciężko z tym poglądem dyskutować, każdy ma swoja opinię - ja uważam, że kwestią gustu jest co w danej chwili wybierzemy: czy renowację czy malowanie (albo renowację połączoną z malowaniem), oraz tego naszego pomysłu, jaki mebel chcemy mieć w dom i jakie mamy możliwości (m.in. finansowe).

4. Niezależnie od dyskusji malować czy nie malować, dla mnie najważniejszy jest fakt, że tak wielu ludzi docenia stare drewniane meble i że stara się dać im „drugie życie”, robiąc to na małą skalę, dla siebie, swojego domu czy też świadcząc usługi dla innych. Nie każdy mebel, stół, komoda czy bieliźniarka przedstawia sobą wartość większą poza tą sentymentalną, jest antykiem czy meblem z unikalnego drewna, więc nie zawsze jest sens i możliwość dokonania prawdziwej renowacji mebla (nie chodzi tylko o usługę - transport starego, dużego, drewnianego kredensu czy szafy to też niemałe koszty) wówczas naprawdę warto skorzystać z opcji malowania mebli farbami kredowymi. Kolorowe farby i woski, różne techniki malowania, transfer, decoupage – naprawdę, w zależności od gustu i umiejętności można samodzielnie dokonać całkowitej metamorfozy mebla skazanego ze względu na swój stan na stanie w piwnicy, na strychu czy w garażu. Stary drewniany stół „po cioci”, okrywany serwetą, bo zniszczony i porysowany, przy stosunkowo niewielkim nakładzie pracy, znów może być ozdobą pokoju.

5. Malowanie mebli to też dobre rozwiązanie dla mebli, które stosunkowo niedawno były kupione, ale się już „opatrzyły” albo nie pasują do nowej koncepcji wnętrza, ale renowacji nie wymagają – np. drewniana komoda z Ikea czy prosty sosnowy regał. Oczywiście wszystko można wyrzucić, kupić nowe, ale czy naprawdę trzeba? Zrobienie czegoś samodzielnie daje mnóstwo satysfakcji -
nie warto czasem zastanowić się, kupić farbę kredową i wosk aby samodzielnie odmienić wygląd mebla? Oczywiście, czasem sił czy czasu nie starcza – wówczas może warto poszukać kogoś, kto zajmuje się malowaniem mebli farbami kredowymi i nam pomoże? Takie usługi można wykonywać w domu u klienta, ponieważ nie ma szkodliwych, męczących zapachów i ze względu na to, jak krótko schnie farba kredowa, nie jest to takie czasochłonne.

Rozpisałam się bardzo :) a to wszystko na okoliczność pewnego starego kredensu, który trafił w moje ręce. Po kształcie i wnętrzu widać, że był to kiedyś przepiękny mebel, z daleka nadal wygląda nieźle, ale z bliska widać było ile przeszedł – dziury na przestrzał w drzwiczkach, grube szpachlowania, spękania, zarysowania, brak półek, zamków, szyb. Ktoś jakiś czas temu próbował go "po swojemu" odnowić i zapewne w dobrej wierze pokrył oryginalną politurę grubą warstwą błyszczącego, bezbarwnego lakieru, ale zrobił to w tak nieumiejętny sposób, że cały kredens był w zaciekach, spękaniach i bąblach, które utworzyły się na bardzo grubej warstwie lakieru. Lakierem zalane zostały detale, rzeźbienia, lakier zakleił drewno całkowicie a na domiar złego, gdy wysychał przykleiły się do niego zanieczyszczenia, jakiś pył, przez co część powierzchni była mocno chropowata. Mebel został przez nieumiejętne lakierowanie bardzo zniszczony i naprawdę nie stanowił ozdoby wnętrza, był ciemny, kostropaty i mocno błyszczący.



 


Różne są sposoby wyjścia z sytuacji, gdy mamy do dyspozycji stary zniszczony mebel, np.:

- można pozbyć się kłopotu (np. komis meblowy, serwisy aukcyjne, internetowe biura ogłoszeń), chętni mogą być lub nie, gdy mebel wygląda naprawdę źle i do postawienia w pokoju się nie nadaje;


- można go dać do renowacji, zostanie zabrany do warsztatu, gdzie gruba warstwa lakieru zostanie zdarta i znów politura będzie położona. Po długiej pracy mebel będzie znów piękny, ale co jeżeli nie mamy w danej chwili pieniędzy na taką usługę lub zwyczajnie nie widzimy sensu, by w jakiś zwykły drewniany kredens inwestować minimum tysiąc złotych?

- można go pomalować farbą kredową, zawoskować i wystylizować - i tak też ja zrobiłam.

Niechciany, zniszczony kredens kosztował 200zł (z transportem), puszka farby kredowej Autentico Vintage Chalk Paint w kolorze Linen kosztuje 120zł, tester farby Autenico w kolorze Nutmeg - 35zł i biały wosk Autentico White Chalk Wax (cała puszka) - 65zł.

Razem za duży i poręczny stary-nowy mebel (drewniany!) w domu: 420zł.

Satysfakcja z samodzielnego wykonania przemiany – bezcenne ;)

Na pomalowanie kredensu zużyłam 3/4 puszki farby Autentico kolor Linen. W testerze miałam resztkę farby (wykorzystałam ją wcześniej na inne malowania) podkreśliłam więc kolorem Nutmeg tylko detale a puszkę wosku białego też wykorzystywałam do innych prac, więc miałam ¼ puszki wosku i tyle mi na kredens cały zeszło. Malowałam tylko z zewnątrz. Nie szlifowałam tego lakieru co był, farba doskonale go pokryła - ciemny, niemal czarny kolor lakierowanego mebla ukryły dwie warstwy farby Autentico kolor Linen. Na kredensie było tyle chropowatości, że z góry zaplanowałam sobie mocne przecierki do ciemnego lakieru – one ukryły nierówności, poza tym wygładziły się po ręcznym szlifowaniu papierem ściernym o gradacji 80. Dodatkowo biały wosk spatynował całość, celowo go użyłam, a nie wosku bezbarwnego, bo dzięki temu oryginalny kolor farby Linen jest jakby rozmyty - wraz z przecierkami i woskowaniem na biało malowanie dało efekt niejednolitej kolorystycznie powierzchni, ale wszystko jest spójne i w jednej tonacji. Cały kredens jest odświeżony, wygląda dobrze w jaśniejszym kolorze, detale są podkreślone a braki i uszkodzenia mebla zniwelowało malowanie i przecieranie farby. 


Kredens pomalowany pierwszą warstwą farby Autentico
Dwie warstwy farby kredowej Autentico kolor Linen, detale - kolor Nutmeg
Woskowanie białym woskiem Autentico - drzwiczki po lewej stronie chwilę po nałożeniu wosku
Po woskowaniu i przecieraniu papierem ściernym


Przed i po, oczywiście ;)






 

5 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci tych fajnych opisów masz smykałkę do pisania -ale nie tylko bo mebelek wyszedł pierwsza klasa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie wyszło ! Mój regał będzie w kolorze Loft, z tego co pamiętam to trochę podobny do tego tu koloru farby kredowej. Ciekawa jestem jakby ten mój loft wyglądał po zastosowaniu białego wosku ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ ja uwielbiam patynowanie białym woskiem, to nie spodziewaj się innej odpowiedzi jak "wspaniale!" ;)

      A na poważnie - warto zawsze zrobić próbę w mało widocznym miejscu lub na mniejszym przedmiocie. Efekt pracy z białym woskiem w dużej mierze zależy od tego, jak z nim popracujemy - inaczej będzie farba wyglądała, gdy biały wosk zostanie tylko wypolerowany bawełnianą szmatką a inaczej jak poprzecierany w nierównomierny sposób papierem ściernym różnej gradacji.

      Usuń